﻿Rozdział III. - Potop

Postacie
Narrator
Tomek
nOe



N: Psst. Uważaj kolego. Już kiedyś spotkałem takich gagatków i nie skończyło się to dla mnie dobrze.
T: O, wreszcie coś o sob...
N: No ale dość o mnie, trzeba rozwiązać ten problem.
L: Ekans eht llik!
N: To samo! Znowu to samo. Absolutny brak manier.
O: Ti eldnah lliw I!
O: Ssap on llahs uoy!
N: Krzyczą, warczą. Jakeiś szczeknięcia, pohukiwania. 
N: Przestrasz ich, jesteś większy, bardziej zielony i masz dłuższe zęby. Dasz radę.
T: Uciekajcie, bo pożałujecie!
O: Raw. Raw reven segnahc.
N: No pięknie, mają broń. Do środka, może zdążymy ucieć.

N: Tego tu nie było.

Woda wdziera się ze wszystkich stron, cutscena jak uciekają w boczny tunel, a goniących ich ludzi zmiata woda.

Zaczyna się ucieczka.

N: Skąd to się tu wzięło...
T: KIM ty jesteś?
N: Powiem Ci jak tylko stąd uciekniemy. Jeśli uciekniemy. Pamiętaj, że mokry smok to martwy smok...
Cholera!
T: A więc jesteś...
N: Nadciąga! Biegnij!


N: Przeskocz to. Tamto też przeskocz! 
N: Biegnij komu życie miłe.
N: Niecierpię wilgoci.
N: A mówili, że klimat się ociepla.
N: Pokonamy falę!
N: Raz na wodzie, raz pod wodą.
N: Za czyje grzechy?
N: Jumanji! Jalapenios! Geronimo!
N: Nie płacz, mogło być gorzej.
N: Przynajmniej nie umrzesz z pragnienia.
N: Jak tak dłużej pójdzie to zostaniesz stałocieplny.

N: A już zaczynałem Cię lubić.
N: Rusz skorupą!
N: Jak to się stało, że padło na Ciebie. Doprawdy, to jest dopiero zagadka.

